Kultura

by

Fenomen papieskiego PR-u (niektórzy rzekliby – charyzmy) polega na tym, że każdy widzi i słyszy to, co chce. I tak, część polskiej lewicy, spragnionej jak kania dżdżu nowego popularnego przywódcy, chce we Franciszku widzieć „lewaka’”, zaś prawica – obrońcę tradycyjnych katolickich wartości. Działa to jednak jak miecz obosieczny: lewicowcy wytykają papieżowi, że jest zbyt konserwatywny,

by

„Jestem patriotą i wolałbym, aby jak najmniej Polaków umierało na czerwonego raka” – przeczytałem w komentarzu internauty pod jednym ze swoich tekstów. Felieton dotyczył m.in. walki z malarią. Przywołałem w nim założyciela Microsoftu, Billa Gatesa, który stwierdził niedawno, że badania nad wspomnianą chorobą nie opłacają się firmom farmaceutycznym. Wspomniany komentator zdiagnozował u mnie fascynację komunizmem.